Ebook, czyli przyszłość

Czy ebook ma szansę wyprzeć z rynku papierową książkę? Raczej nie w ciągu najbliższych dwudziestu lat, ale w dalszej przyszłości – zapewne tak. Przynajmniej, jeśli chodzi o literaturę dla dorosłych, bo pięknie ilustrowane baśnie dla najmłodszych nigdy nie przestaną cieszyć się powodzeniem. Zapach papieru prosto z drukarni, szelest odwracanych kartek, no i widok regału zapełnionego książkami – czy nie ma w tym magii? Dlaczego więc ebook mimo wszystko ma przyszłość?

Raj dla mola książkowego

Po pierwsze dlatego, że pasjonaci literatury nabywają znacznie więcej książek, niż mogliby zgromadzić w swoim mieszkaniu. To nie jest przesada. Kiedy regały, półki, szafki są już przepełnione, a na podłodze w kącie pokoju rośnie stos powieści, literatury fachowej, podręczników bądź poradników, których nie było gdzie upchnąć, nawet największy tradycjonalista zacznie rozglądać się za bardziej nowoczesnymi rozwiązaniami. Oczywiście czytanie z ekranu komputera (a nawet smartfona czy tabletu) ze względu na emisję niebieskiego światła potrafi być męczące, ale z tym technika poradziła sobie już jakiś czas temu. Czytnik Ebooki np. kryminały z księgarniów to urządzenie łatwo dostępne i niezwykle proste w obsłudze, a poprawa komfortu czytania jest naprawdę znaczna. Ekran czytnika męczy wzrok nie bardziej niż tekst na papierze, można więc czytać godzinami. W dodatku w pamięci czytnika można zapisać naprawdę pokaźną biblioteczkę i zabrać ze sobą w każdą podróż. Tu ebook zdecydowanie wygrywa!

Ach, te finanse…

Kolejną zaletą ebooków, również mającą znaczenie, jest ich przystępność pod względem ceny. Koszty produkcji ebooka są mniejsze, więc jego cena również jest odpowiednio niższa. Ponadto istnieją legalne strony internetowe, które udostępniają ebooki za darmo. Przykładem jest “Project Gutenberg” oraz jego polski odpowiednik “Wolne lektury”. Co prawda nie znajdziemy tam nowości czytelniczych, ale sporą część klasyki jak najbardziej. Ostatnią zaletę ebooków docenią czytelnicy, którzy robią księgarniane zakupy online i nie mają ochoty czekać, aż książka dotrze do nich pocztą. Po dokonaniu wpłaty ebook pojawia się na koncie nabywcy niemal natychmiast. No i jak tu nie lubić ebooków? 

Szansa dla twórców

Wynalezienie ebooka stworzyło również dodatkowe szanse dla osób, które chciałyby zaistnieć jako autorzy. Niektóre publikacje – wartościowe, ale poruszające tematy interesujące jedynie dla wąskiej grupy odbiorców – mogłyby nigdy nie ujrzeć światła dziennego, bo ich druk na papierze jest po prostu nieopłacalny. Są również początkujący pisarze, którzy bez końca wahają się: “Pisać czy nie pisać? A jak nie znajdę wydawcy? Przecież nawet J.K. Rowling miała z tym problem!” Dzisiaj mogą porzucić ten dylemat i powiedzieć sobie: “W najgorszym razie zdecyduję się na self publishing…” Jeśli autor ma jakieś pojęcie o łamaniu tekstu i korekcie (choć czasem lepiej zlecić to komuś innemu), wydanie w ten sposób ebooka nie musi pociągać za sobą żadnych kosztów. A może akurat książka zostanie przyjęta życzliwie i ukaże się nie tylko w formie elektronicznej?